Hmm.. Przed otrzymaniem rozpiski z treningami zaznacza się w jakie dni chcesz ćwiczyć i tym samym ile ich będzie. Ja po ostatnim moim bumie na ćwiczenia, kiedy to byłam pewna, że co drugi dzień będę ćwiczyć i szybko mi się znudziło, postanowiłam wybrać tylko 2 dni. Ćwiczę w poniedziałki i piątki. Znaczy na te dni mam plan, ale staram się coś poruszać też w inne dni. Mój trening, z rozgrzewką przed i rozciąganiem po, trwa jakieś 50 minut. Ale dość szybko to zlatuje. Nie jest trudno, bo wcześniej miałam test kondycyjny, więc dostosowane jest do moich możliwości. Powiem nawet, że myślę o jego lekkim utrudnieniu. Choć nie jestem pewna, czy mój zapał będzie wtedy wystarczający :P
Aaa i jeszcze pora o jakiej ćwiczę... hmm raczej popołudniowa. Około 17. Rano nie mam czasu, bo do pracy trzeba lecieć, a wieczór zazwyczaj się nie chce:P Choć i wtedy się zdarza.