Kontakt   |   Pomoc   |    Załóż konto   |    Moje konto

 

Wyniki wyszukiwania dla: Zdjęcie

uchachana bo:
( 2008-03-10 23:26:57 )
...1) mogę nosić spódniczki.2) mogę chodzić na szpilkach.3) mimo wystającego wałeczka mogę się szczerze uśmiechnąć na zdjęciu.4) faceci wariują jak jestem w mini i wymiatam na parkiecie.5) mogę przetańczyć całą noc i nie narzekać rano że nóg nie czuje.6) mogę założyć obcisłą bluzkę i się nieprzejmować.7) mogę publicznie jeść ile chcę i to już nikogo nie napawa obrzydzeniem i nie wzbudza powszechnego szyderstwa.8) niewstydzę się swoich nóg.9) ...dojechałabym do 100 i mogłabym dajej wyliczac z czego jestem dumna, ale myślę że to zdjęcie jest jak milion słów. Pozdrawiam.STS Delicjusz 23 24 luty 2008...
grrr
( 2010-03-30 14:07:04 )
...No i dołożyłam sobie jeszcze dwiema kanapkami ale jestem beznadziejna To jaa ;(( ...
było CUDOWNIE!
( 2010-04-17 08:09:57 )
...No, wczoraj zaszalałam, to dziś postanawiam wszem i wobec się oczyścić troszku. Duuużo wody, trochę maślanki i kilka truskawek (chyba mi nie zaszkodzą?)   Na tę specjalną okazję, zakupiłam coś ładnego i wyglądałam o tak!     było CUDOWNIE!   EDIT: Wcale nie jestem taka szczupła na jaką wygladam. Wymiary mówią same za siebie. [ Tabelka z wymiarami gdzies kilka postów niżej - nadal są aktualne]. Jestem po prostu mistrzynia kamuflażu tego i tamtego, a ponadto jestem wyszkolona w wyszczuplającym pozowaniu do zdjęć!   PS. fejs trochę nieciekawie wyszedł, trochę go to pomniejszenie zdjęcia zniekształciło, ażeby je większe umieścić to jest za brzydki. ...
Lepiej być szczuplejszym :)
( 2010-05-02 13:27:12 )
...Witam :)Przyjechałam dziś do mamy, żeby poprzymiarzać stare "chude" ciuchy i część wziąć ze sobą do Bytomia. Jestem w szoku! Pasują na mnie prawie wszystkie, nawet te z okresu, kiedy schudłam 10 kilo. Wygląda na to, że w tej chwili wyglądam tak jak trzy lata temu. Bardzo mnie to cieszy! No, może jeszcze odrobinkę mi brakuje, ale są to kosmetyczne sprawy ;) Mogę przeglądać się w lustrze i... nie myśleć, żeby jak najszybciej sprzed niego uciec. A ostatnio nawet odważyłam się publicznie wystąpić w dwuczęściowym stroju kąpielowym. Owszem, tłuszczyku mi nie brakuje, fałdki są widoczne, ale i tak jest dużo lepiej ;)Za to zmniejszyły mi się piersi. Póki co ich stan nie jest jeszcze krytyczny, ale... ;)No i skóra na brzuchu zrobiła się jakaś taka sflaczała... Trzeba z tym powalczyć!Życzę samych sukcesów! :*...
Fotkowo, ale...
( 2010-05-05 15:03:44 )
...... nie jedzeniowo, choć obiecałam. Aparat z naładowanymi bateryjkami w moim posiadaniu będzie dopiero w piątek. Ale spokojnie, na pewno Wam pokażę grillowe smakołyki. ;)   Zdjęcie zostało usunięte przez użytkownika   Wracając do codzienności. Coś humoru nie mam. Od wczoraj. Ani zakupy ani fryzjer skracałam tylko końcówki i grzywę) go nie poprawiły. Ubrałam się też w sesowne szmatki, ale i to nie działa. Tylko jedzenie się do mnie uśmiecha tak bardzo szeroko. I ewidentnie chce mi poprawić nastrój, panna czekolada w szczególności ;) Powodów mego humoru może byc wiele. Pomidor, praktyki, uczelnia... Znalazłoby się jeszcze kilka, ale szkoda klawiatury.  ...
14 miesiąc minął... czyli brzuszek dziś i kiedyś ;)
( 2010-05-10 13:12:51 )
...Witajcie:)Weekendu nawet nie poczułam Sobota jak wiadomo upłynęła na wyczekiwaniu na egzamin i imieninach babci K. Babcia jak to babcia wypraszała by próbować wszystkiego - na niektóre smakołyki się skusiłam, ale nie na wszystko. Zwyczajnie nie przypadają mi niektóre jej potrawy. No nie było najgorzej.Niedziela to odsypanie i egzaminu i tych imienin. W sobotę w ciągu doby byłam 21 godzin na nogach, a także cały zeszły tydzień jakoś nie miałam czau się wyspać, a jedynie przespać     Po leniuchowaniu wieczorem wybrałam się z K. i przyjaciółmi na spacer z piwkiem w ręku. Potem zrobiliśmy mini piknik - było fajnie.Co prawda po sobotniej wadze (59,60kg) nie zostało już śladu... Trudno. Nie będę odkładać "życie" na kiedyś tam...Jak w tytule to już 14 miesiąc mojego nowego żywienia i zwalczania w sobie lenia i obecności na Vitalii.Waga z dziś: 60,10 kg więc całkiem ładna, nie tak piękna jak ta w między czasie się ukazująca ale w zestawieniu z poprzednim miesiącem odnotowałam spadek (-0,60kg) i to mnie cieszy. Domyślam się, że może to wydawać się śmieszne że w ciągu miesiąca chudnę nieco ponad pół kilo a ja jestem zadowolona. Ano jestem już tak długo zbijam wagę, jedząc naprawdę wszystko więc każdy spadek cieszy.Podsumowanie orbiterkowania od 9 IV do 5 V:ćwiczyłam przez 1159 minut i 3 sekundy "przejechałam" prawie 281 km spaliłam 13 001 kcal czyli jakieś niecałe 2 kg tłuszczu. Orbi dziś został oddany do serwisu, prawdopodobnie odbiorę pieniążki i kupię inny model, tak czy inaczej to dopiero za 2 tygodnie, tyle sobie zastrzega producent. Jakoś będę musiała wytrzymać .Mam w domu twister i agrafkę i w końcu są ćwiczenia na brzuch i na uda. Jakoś sobie czas zorganizuję .Muszę przyznać że widzę nieznaczną różnicę w wyglądzie ud po tym miesięcznym intensywnym ćwiczeniu. Jest lepiej a będzie jeszcze lepiej. Do lipca na 6 rocznicę naszego związku z K. będzie dużo lepiej.  Jest tak:    A jak było to w galerii fotki ;)Brzuch też wygląda coraz lepiej, choć nie ma jakiegoś spektakularnego efektu.Tak dziś przeglądając swój pamiętnik zauważyłam, że obecnie jest łatwiej "się trzymać" Pamiętam jak robiłam wpisy i miałam poczucie że nikt tego nie czyta, że nikt do mnie nie zagląda. Czasem tak dziwnie było. Czasem wiary brakowało... Obecnie nie mogę narzekać czuję Wasze wsparcie. No przynajmniej części z Was - za to wsparcie bardzo dziękuję.Buziak dla każdej wspieraczkiMiłego popołudnia vitalijki:)  ...
Żeby stała się jasność... ;)
( 2010-05-10 18:12:57 )
..... powiedziałam TAK ;) Jakże by inaczej     Zdjęcie zostało usunięte przez użytkownika.     Wrócmy do codzienności. Buty które widziałyście dwa wpisy temu, te które się większości podobały nie są równie wygodne jak ładne ;) Troszkę mnie poobcierały w okolicach dużego palca, przy paznokciu. Tak własnie tam, dziwne miejsce. Tam jeszcze obtarta nie byłam :D Ale co sie dziwić jak latałam w nich z Lubym po lesie i pół miasteczka (nie swojego) przeszłam ;) No, ale warto było. Do wesela sie zagoi :D   A teraz siedzę sobie przed komputerem z słuchawkami na uszkach, popijam czerwoną herbatkę, oglądam Nasze zdjęcia i wspominam ;)   PS. DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM!...
Duuuuużo zdjęć :)
( 2010-05-11 20:40:12 )
...Przygotowałam kilka "kolaży" w Picassie ;) Na zdjęciach z grudnia mam sweter i kurtkę, więc ciężko coś porównać, ale... ;)A tutaj kilka dzisiejszych zdjęć z parku I wspomnienie z wakacji 2009 - Zakopane. Waga? Nie mam pojęcia. Pewnie niecałe 80 kg....
ile do końca?
( 2010-05-14 10:48:20 )
...Od rana przeglądam nasze forum i podziwiam jak dziewczyny pięknie chudną. Ustawiłam sobie jako wagę docelową 65 kg, nie wierząc, że dojdę do 70kg ;) A teraz proszę. 2/3 drogi za mną. Myślę nad zmianą wagi docelowej, ale nie mam pojęcia na jaką... Mam 179cm wzrostu. Ile mogłabym ważyć, żeby fajnie wyglądać? Żeby ubrać dwuczęściowy kostium kąpielowy i bez wstydu pokazać się w nim publicznie? (bo ja to generalnie wstydliwa jestem ;) )Dodam jeszcze jedno zdjęcie i lecę pisać pracę mgr. Promotor póki co milczy, a pytałam jaki mamy deadline. Im dłużej przy tym siedzę, tym bardziej moja praca staje się homogenicznym zbiorem wszelakich liter, cyfr i innych znaków graficznych...Pierwsze zdjęcie zrobione było dwa lata temu w wakacje. Szczerze mówiąc nie wiem ile wtedy ważyłam, bo zupełnie się tym nie przejmowałam i nie interesowałam. Pewnie trochę ponad 75 kg. Drugie zdjęcie z dzisiaj, bo odgrzebałam starą bluzkę ;)Pozdrawiam :*...