Kontakt   |   Pomoc   |    Załóż konto   |    Moje konto

asiasal

kobieta, 17 lat, Kraków

161 cm, 68.30 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: Do Lipca na wadze zobaczę 65 kg :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Może być ewentualnie ;-)

20 marca 2012 , Komentarze (4)

Hej ;-)
No dzisiaj już tak rewelacyjnie nie bylo, jednak bez przesady :) 
Pochłonełam mała paczkę maltanek :/ 
Ale za to ruchu miałam duz::)  2h wf-u, chodzenie po schodach, bieg - 5 minuy, pól godziny rower :) 

Uciekam bo zmęczona jestem!
Buxka! :) 
Dodaj komentarz

Pozytywnie dalej ;)

19 marca 2012 , Komentarze (7)

No i witam w kolejny bardzo udany dzień!
Dzisiaj co prawda nie wiele ruchu, ale źle nie było ;-)
Dzień intensywny , ale nie za ciekawy!

No to moje menu: 
8,30 : śniadanie: 2 kromki z wędlina i pomidorem, łużka serka ziarnistego
11,00 2 śniadnie : banan
15,00 : 2 kromki ryżowe
18,00 dietetyczna byłka z rodzynkami
19,30: kotlet z ananasem, kromka chleba
21: serek danio i kromka chleba ryżowego ;)  
Dodaj komentarz

Baaardzo pozytywnie + lodowisko :)

18 marca 2012 , Komentarze (5)

Hej !!! ;-)
Dzisiaj rewelacyjny dzień!
Bardzo ale to bardzo pozytywnie i to pod każdym względem!
No i zero, ale to zero słodyczy : )

No to menu: 
Śniadanie: 9,00: 1 kromka z masłem i wędlina, 2 jajka na miękko
kawa z mleczkiem
obiad: 13,00 malutka miseczka rosołu, 14,00 kotlet z ananasem i żółtym serem :( łyżka ziemniaków, brokuł
podwieczorek 17: kilka marchewek marwitek, banan
kolacja: 20,30  kromka z wedlina i pomidorem, twarożek. 


Byłam na lodowisku - 3 raz w  moim zyciu , ale już mi całkiem nieźle idzie!  Już potrafie sama jeździć ;)
No więc intensywna godzina na lodowisku :)  Spacer, krótki bo krotki, ale zawsze i 5 minut biegu + rozciaganie :) 

Dodaj komentarz

Znowu zawaliłam....! Pomożecie? ;-)

14 marca 2012 , Komentarze (9)

Witajcie moje drogie i piękne Panie ;-) 

Strasznie dawno mnie tu nie było, bo aż od Bożego Narodzenia!
Oj od tego czasu to moje życie wywróciło się do góry nogami! Spędziłam fantastycznego sylwestra i pomimo, że nikogo tam nie znałam na początku, zawarłam cudowne znajomości, a może nawet kiedyś przyjaźnie :) W każdym razie trochę to u mnie pozmieniało :) 
Bardzo baaardzo pozytywnie!
Ale niestety z tego błogiego stanu zaczełam sobie coraz częściej pozwalac na wielka rozpustę :/
No i mam... kilogramów mi troszke wróciło... No, ale nie dziwie się. Jem późno, ogromne ilości słodyczy... kilka herbat/kaw, a w każdej 1.5 łyżeczki cukru, słodkie napoje, zero ruchu....
Masakra : /
Możecie mnie jakoś zmotywować do działania????
BARDZO WAS O TO PROSZĘ!!!!!
 
Postanowiłam sobie już że zaczynam odchudzanie na serio, ale bez jakiś wielkich postanowień. Dieta generalnie lekka, ale  i słodycz raz na czas nie zaszkodzi, ważne aby w rozsądnych ilościach... No i raczej rano :)  A tak to warzywka, woda, zielona herbata i ruch!!!  

 Wczoraj rozpoczęłam bieganie. Jak na razie tylko w mieszkaniu, w miejscu, ale zawsze coś. Biegałam 10 minut. 2x po 5 minut z przerwa na brzuszki i rozciaganie ;-)
Jak będa wakacje, to może pomyśle nad bieganiem w plenerze ;-)
Ktoś ze mna? 

Proszę raz jeszcze o motywację!!!
Buźka! ;*
Dodaj komentarz

Wielki powrót, szkoda że z nadprogramowymi
kilogramami...

26 grudnia 2011 , Komentarze (12)

Witam!
W końcu wróciłam. Nie było mnie kilka miesięcy, ale jestem. Ogłaszam wielki powrót :   ) 
Niestety z nadprogramowymi kilogramami. Ile dokładnie mam za dużo, powiem już po nowym roku : )  
Przez ostatnie miesiące nie pilnowałam się. Pozwalałam sobie praktycznie na wszystko i na dodatek nie ćwiczyłam za bardzo : (  Ważyłam się, ale to tak tylko ogólnie, około 3kg za dużo :/

Więc teraz już się pilnuję, nie jem za dużo i nawet ćwiczę. Ćwiczyłam wczoraj jakieś pół godzinki i dzisiaj też, a nawet troszkę dłużej.  Ciasta też zjadałam mniej niż chciałam i to z własnej woli i nie było to dla mnie większym problemem :) Więc mam nadzieję, że będzie z górki : ) 
Mam teraz tydzień wolnego, więc będzie to też tydzień regeneracji dla mojej skóry :)  
Zakupiłam wodę z solami z morza martwego. Dodaje się kilka kropli do wyciśniętego na rękę kremu i razem wmasowuje w ciało. Wyczytałam że ma działanie pozytywne przy zabiegach antycellulitowych, więc zobaczymy :) Nawet jeśli nie, to same kremy też będą dobre!

Mam nadzieję, że do końca lutego uda mi się wrócić do mojej wagi....
W każdym razie będę się bardzo starać. 

Teraz uciekam, ale na pewno jeszcze do was zajrze : ) 
Dodaj komentarz

Mój wielki sukces ;)

10 października 2011 , Komentarze (22)

Dziewczyny!!! Jestem prze szczęśliwa!!!
Dzisiaj na wadze pokazało sie 68,3kg!!!!!1

Dodaj komentarz

udało mi się v:)

1 października 2011 , Komentarze (15)

Jeste, jest, jest!!!!
W końcu waga pożegnała 9 i pokazała 8 :)   A dokładnie, to 68.9kg :) 
Strasznie się cieszę!!!!
Dodaj komentarz

.

16 września 2011 , Komentarze (7)

Hej :)  

U mnie na wdze niestety bez rewelacji, ale i bez porażki - ważę tyle ile ważyłam :)  
No, ale niestety na ćwiczenia ciagle nie mam czasu...tylko wf 2 razy w tygodniu po 2 h, a i jeszcze staram ię troszkę spacerować, np. zamiast podjeżdzać 2 przystanki autobusem, to ide na nogach:D
W poniedziałek ważenie, więc może uda mi sie zejść do 69 :)   To taka magiczna liczba, że może ja jej po prostu nie chce oddać?  :)  
Dużo nauki, mało czasu, ale jedzenia też nie wiele.......
Buziaczkuje i idę odsypiać tydzień :)  
Dodaj komentarz

Mój mały/wielki sukces! ;)

12 września 2011 , Komentarze (11)

Hej :)
Moja dzisiejsza waga - 69,2kg ;)   
Czyli przez ostatni tydzień ubyło mi 0,8kg :)    Bardzo się cieszę!
Pewnie byłoby mniej, gdyby nie weekend i całodzienny pobyt u babci :(

Z  ćwiczeniami masakra. Kompletny brak ćwiczeń, ale mam zajebisty brak czasu.   W poniedziałek szkoła od 11 do 17,30, a potem od razu do 19 angielski.  Wtorek też od 8 do 17, reszta tygodnia też nie za wesoło :(   No, ale cóż. Może warto się troszkę pomęczyć, żeby potem zobaczyć efekty tej ciężkiej pracy. co?

Uciekam, bo muszę sie jeszcz umyć, ubrać, zjeść śniadanie i mieszkanie ogarnać :)  

Dodaj komentarz

Zachwyt i miłe chwile :)

7 września 2011 , Komentarze (15)

Heeej :)

U mnie teraz same sukcesy :)  Zacznę od tego, że chudnę :) 
W poniedziałek 69,8kg. Wczoraj zaczwycona :  69,4kg. Dzisiaj też 69,4kg, ale po południu :)  
W trakcie dnia zjadłam duża byłkę , rateż kromkę, pół litra wody :)   Jestem zachwycona :)  

Wczoraj odpuściłam 8 min legs, ale przynjamniej mięśnie miały czas się zregenerować !
Paska na razie nie zmieniam, bo zmienię w poniedziałek :)  

Dzisiaj spotkała mnie bardzo miła sytuacja :)  
\w szkole, na wf-ie, graliśmy w siatkówkę. Miałyśmy 3 drużyny, więc zawsze ktoś siedział na parapecie. Ja gram i nagle z parapetu słyszę ciche i niedowierzajace :   Ej, patrz, Aśka chyba schudła!  Aż mi się miło zrobiło :)   
Dodaj komentarz