Popieprzyło mnie zdrowo wczoraj. alkoholu dwa tygodnie nie widziałam... a jak się wczoraj dorwałam to się w końcu upiłam zdrowo i co zrobiłam? jak wyszliśmy z domówki to się wkurwiłam, że nikt nie garnie się do rozmowy ze mną więc wszyscy poszli do klubu a ja skręciłam w jakąś ciemną ulicę i poszłam do domu. Szłam i rżnęłam wielką damę aż się w końcu wypieprzyłam :) i mam za swoje. Jak dotarłam do domu to
współlokatorka z politowaniem (cytuję): "a Ty gdzieś się znowuu wyjebała?"
ja twardo: "jaaaa??? nieee! przecież nie! uwierz mi! proszę uwierz! przecieeżż...."
i jak popatrzyłam w lustro to zrozumiałam :P cała w jakimś gruzie szarym- krew się polala nawet :P
więc kulturalnie, grzecznie się przebrałam i co? włączyłam muzę na całego i zaczęłam wyżywać się na hula hopie! wot, mądra, zdrowa, sportowa decyzja! z tym, że zapomniałam, że mnie te boki napieprzają i tak waliłam tym plastikiem o siebie z pół godziny jak nie lepiej- i to dosyć agresywnie iiii zapomniałam się owinąc szalikiem... potem w ogóle się rozebrałam i kręciłam w bieliźnie więc w ogóle masakra... dziś jestem więc niepełnosprawnym człowiekiem zawiniętym w kokon pościeli z zimniutkim końcem noska bo go wyściubiam, żeby do Was pozaglądać :*
aaaa i byłam dumna z siebie, że spodnie się nie porwały- za to przypaliłam je już w domu jak kręciłam hula hopem z papierosem :P
Buziole w sisuiole:* od Was pragnę buzioli w zakrwawioną papę i poobijane boczki :P :P
przepis na drinka, który smakuje melonem : wódeczka żołądkowa gorzka ruda + sprite + kilka plasterków bądź słupków ogórka + plasterek cyrynki- czyli codzienna porcja warzyw i owoców :) bon apetit!
PORADA: dla tych, których irytuje wcinanie wpisów przez Vitallię- ja wyrobiłam w sobie taki nawyk przed naciśnięciem "Publikuj": CTRL+A potem CTRL+C a w razie czego potem CTRL+V - iiii żadna z Waszych złotych myśli już nie przepadnie!
P.S. dziękuje Wam za taki odzew w sprawie tych rzęs :* bardzo mi pomogłyście- podsumowując znakomita większość była na nie pomimo świetnego efektu. Wasze zdanie ma znaczenie albowiem... zdecydowałam się, że sobie daruję :* dzięki dzięki dzięki Wam nie stracę własnych rzęs :) i jak to mówią: jak nie pokocha na brudno to i na czysto trudno
Dziś robię kolejny dzień warzyw bo sałata i zupa mi się w końcu zmarnują
17/100 Dukan- P+W (98,3kg)
ś: jogobella light z otrębami 130kcal
IIś : sałatka + talerz kremu z selera naciowego 300kcal
o: placek otrębowy z jajem, serkiem i łososiem 400kcal ale wyżerkaa!
k: wino półwytrawne czerwone 700ml w porywach do 1400ml czyli 500-1000kcal
wezme na impreze 2 wina, ale postaram się powiedzieć stop po jednym :)
każda bajka kończy się morałem...
jaki z tego morał? - lodówką się nie ogolisz