Kontakt   |   Pomoc   |    Załóż konto   |    Moje konto

IzKa1815

kobieta, 20 lat,

164 cm, 57.90 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: Stosować nadal Dukana, osiągnąć wagę 56-58 kg!!!!! Mieć boskie ciało... :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Milczałam oh milczałam :/ Jestem chora ale na co?

6 grudnia 2010 , Komentarze (6)

jest źle...

ale cóż zrobić czasem i tak musi być ...



Ostatnimi czasy nie spotyka mnie nic miłego :/ Rocznica totalną katastrofą--> od chłopaka nawet życzeń nie dostałam, napisał tylko że pamięta... i tyle he

Mikołajki też masakra...


Dieta??? he kiedy to było????? he ale wracam na dobre tory jeśli chodzi o dietkę... i ćwiczenia ...



Jestem na etapie badań... Zapłaciłam ostatnio 100 zł za badania krwi, bo nie wiem co mi jest a mam objawy które pasują do kilku chorób, jutro wyniki to się okaże co i jak... BOJĘ SIĘ! zostałam sama z tym wszystkim, nie mam w nikim oparcia :/


Jutro kupuję sukienkę na studniówkę jeszcze nie wiem jaką ale jest mi wszystko jedno jaka bylebym za grubo w niej nie wyglądała i dobrze się w niej czuła...


Dlaczego jedni mają wszystko i są skazani na sukces w życiu a jedni ciągle mają pod górkę?????? Dlaczego???????



Ojciec dalej świruje, nie mam już na to siły więc nawet już się nie odzywam, siedzę jak szara myszka i czekam aż będzie okazja się ulotnić...



Tak więc u mnie masakra przez duże eM. :/ Piszę bo dawnoooooooo nic tutaj nie pisałam, ale codziennie czytam co u Was i na Vitalii...




Pozdrawiam
Dodaj komentarz

Akcja STUDNIÓWKA i tym podobne rzeczy :)

12 listopada 2010 , Komentarze (8)

Dzisiaj pół dnia chodziłam tak tylko pooglądać i pomierzyć parę sukienek i butów na studniówkę...


Buty zdecydowałam że kupię zwykłe czarne na cienkim a zarazem wysokim obcasie :) praktyczne, wygodne i do wszystkiego będą pasowały :)


Z sukienką czuję że będzie gorzej :/ nie mogę się zdecydować, bo w wielu się sobie podobałam he ale stwierdziłam że jeszcze za wcześnie na kupowanie bo za niedługo sylwester i okres studniówek to będzie multum sukienek do wyboru, teraz jeszcze nie ma aż takiego wyboru. Na sylwestra też się wybieram ale mam już sukienkę, nawet dwie (tyle że one nie pasuję na studniówkę), ale jeszcze czasu a czasu do studniówki bo dopiero w lutym mam :)


Z dietą do bani, w ogóle się nie kontroluję, mało ćwiczę...
Waga nie idzie w górę ale też nie idzie w dół... :/ a miałam wielce schudnąć do rocznicy, rocznica za tydzień a waga jak stała w miejscu tak stoi dalej! :/


Ale od dzisiaj, nie od jutra biorę się za siebie! Za chwilkę idę odbębnić 200 brzuszków, 10 minut hula hop, 10 minut ćwiczeń na ręce, 40 minut jazdy na rowerku.


Nie chce mi się więcej pisać bo po prostu nie mam weny ani siły...


Pozdrawiam  :):*

Dodaj komentarz

Przemoc psychiczna przechodząca w fizyczną...:( w
moim domu?!

2 listopada 2010 , Komentarze (19)

jestem na skraju wyczerpania... to co się dzieje u mnie jest nie do pojęcia! dlatego tyle nie pisałam...



Tata się nad nami znęca przynajmniej ja to tak odbieram, przezywa nas za byle co, jeśli tylko jest lepsza okazja to bije, przypomina mi się billboard który kiedyś często gęsto wisiał z obrazkiem dziecka i matki pobitej z nadrukiem "bo zupa była zasłona" u mnie powoli zaczyna się dziać podobnie...

Tata przezywa mamę od szmat, kurw, życzy jej by zdechła (dosłownie!) mówi że może iść w H*J bo i tak bez niej sobie życie ułoży, że zniszczyła mu życie przez to 19 lat które są razem (owszem hajtneli się tylko i wyłącznie dlatego że sobie ze mną wpadli, co odbija się ciągle na mnie ale mi to wisi bo szybko chce się wyprowadzić) tylko co z mamą????

W ciągu ostatnich dni doszło do tego że ją uderzył, mama płakała mówi że już ma dość, ja widzę jak to się odbija na jej zdrowiu, bo sytuacja ciągnie się od lat, ma nerwice depresję itp. Bo która kobieta zniosła by przez 19 lat tyle upokorzeń???? ja się dziwie mojej mamie że to wytrzymuje, mówię jej byśmy wyprowadziły się do ciotki bo to chore jest co się u nas w domu dzieje, ale ona się boi bo ma kredyty na spółkę z nim i nie za wysoką pensję by utrzymać mnie siebie i moją siostrę, a ja jeszcze nie pracuję...


Przez to jaki jest mój tata, chłopak z którym obecnie jestem, chciał ostatnio ze mną zerwać bo już kilka razy był świadkiem takiej sytuacji i stwierdził że chce mieć normalną rodzinę a nie taką patologiczną, pokłóciliśmy się i było nie ciekawie, ale coś do niego dotarło i przeprosił i jesteśmy znów razem...

Owszem są mężczyźni którzy nie potrafią okazywać uczuć i mój tata do nich należy ale oprócz tego pastwi się nad nami ja to wiem!!!!!!!

Czasem mam wielką ochotę się mu postawić, ale strach zwycięża wszystko! Boję się że mnie pobije, że wyrzuci z domu a że i tak się nic nie zmieni

Powiedziałam mamie po tym jak ją ostatnio uderzył że gdy znowu to się powtórzy to albo dzwonię na policję albo wyprowadzamy się z domu i wtedy przysięgam że nie zawaham się tego zrobić!!!!

Ja już go nawet nie kocham! Naprawdę! Takiego człowieka nie da się kochać!

On twierdzi że my tylko po pieniądze przychodzimy a tym czasem to on ciągle ode mnie pożycza gdy tylko może i nie oddaje i dziwić się że nie mam na nic pieniędzy i ciągle do niego chodzę... FUCK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Wiem że nie powinno się tutaj pisać o takich rzeczach ale tu jestem tak jakby anonimowa i mogę wam się wyżalić, bo już nie wiem co robić...koleżankom nie powiem bo one zawsze mówią że mają gorzej...
Dodaj komentarz

Dziwne reakcje zwierząt

29 października 2010 , Komentarze (2)

U mnie dalej do bani...


Daję Wam tylko znać że żyję! :)


dziękuję za to że jesteście. Na pisanie dłuższego wpisu nie mam siły i weny...


Znalazłam tylko na necie fajniutki filmik który troszkę mnie rozweselił więc może i was rozweseli...  Dziwne reakcje zwierząt...  film krótki ale warty obejrzenia do końca !



Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz

Koszmar!

27 października 2010 , Komentarze (11)

Miało być zajebiście a jest do dupy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Nawet mi się o tym pisać nie chce!!!!



Nic się nie układa, dieta do bani, relacje damsko-męskie, damsko-damskie tez do bani,

praca maturalna nie tknęta CUDOWNIE wręcz!!!!!!




Jak się polepszy to się odezwę, bo na razie to nic mi się nie chce i przeżywam cholernie ciężki kryzys, wszystko naraz się zwaliło! KARA BOSKA CZY KI PIERON???


chciałabym wiedzieć za co chociaż... !

Tak więc kochane żyję z tym że nie najlepiej się dzieje...



Kończę... !!! Pa kochane odezwę się na dniach
Dodaj komentarz

Przesadziłam :/

18 października 2010 , Komentarze (10)

Dokładnie...


Ten weekend był totalną katastrofą jeśli chodzi o jedzenie, bo jeśli chodzi o ćwiczenia to z reguły w niedziele robię sobie dzień przerwy a w sobotę mam tyle zajęć że ćwiczę tylko 20-30 minut...


No więc obżerałam się jak ŚWINIA, he przede wszystkim w ruch poszły słodycze he zdecydowanie za dużo ich było a tak to w miarę ok, no i pozwoliłam sobie na ziemniaki he których dawno nie jadłam ale nie dużo ich było... Było Pepsi i białe pieczywo (bo innego w domu nie było) także masakra he ale co nas nie zabije to wzmocni i tak właśnie wpłynęło na mnie moje postępowanie w weekend że od rana wzorowo dietka idzie bo przecież obiecałam sobie że na rocznice będzie maksymalnie 60 kg i będzie!!!!!

Tak to będzie nasza 3 rocznica, pomimo iż nie zawsze było kolorowo, pomimo że czasem go nie rozumiem a on mnie, pomimo iż wielu by chciało byśmy nie byli razem TO JESTEŚMY!!!!!!!!
Na zdjęciu to nie my, ale jesteśmy podobni :)



Zaostrzę ćwiczenia, zacznę bardziej kontrolować jedzenie i się uda. Zostały mi 4 tygodnie także jeśli będę chudła 1,5 kg tygodniowo (czyli zdrowo) to osiągnę cel...

Dzisiaj się zważyłam waga idealnie paskowa pomimo iż przez ostatnie dni skakała nawet do 67,3 kg to teraz na razie wszystko w normie ale moje obżarstwo weekendowe na pewno w najbliższym czasie się ujawni, ale najważniejsze to się nie załamywać...


Zaczynam znowu zapisywać co zjadłam
MENU:


śniadanie: 5 kromek chlebka PANO (3 z serkiem topionym ogórkiem i jajkiem, 2 z wędliną i jajkiem)
Obiad: jajecznica z grzybkami i cebulką (bo nic innego w domu nie ma)
Przekąska: jogurt naturalny ze zbożami
Kolacja: serek wiejski + ogórek+ kromka chleba PANO


Prośba do Was: Czy któraś może mi policzyć ile cały ten jadłospis ma kalorii??? bo ja nie potrafię tego wszystkiego liczyć... Tak mniej więcej ile to kcal?? Z góry dziękuję

Ćwiczenia: rano 23 minuty jazdy na rowerku na wieczór planuję 60 minut jazdy na rowerku i 20 minut hula hop! A co! Trzeba odpracować weekend!


Pasuje się w końcu za naukę wziąć na najbliższy tydzień bo masakra!!!! Strasznie dużo spr mamy, ale to raczej tylko i wyłącznie nasza wina bo prosiliśmy by przełożyli nam na po praktykach... miałam zacząć pisać pracę maturalną z polskiego i jutro zaczynam he Trzeba dupsko ruszyć do biblioteki, zacząć czytać lektury i wziąć się za pisanie...


Ale pogoda beznadziejna, ona powoduje że nic mi się nie chce... POWAGA! Lenia mam totalnego!   Módlcie się by Was nie dopadł!


Pozdrawiam Kochane i życzę miłego dnia
Dodaj komentarz

Zakochałam się!!!!

13 października 2010 , Komentarze (12)

normalnie przeżyłam drugą miłość hehehe nie uwierzycie do kogo...


Zakochałam się w tej rasie psów "MOPS" ja kcemmmmm takiego !!!!!!!!








Troszkę drogie są, ale sobie obiecałam że kupię sobie takiego!!!!!! Na pewno jeszcze nie teraz, planuję zakup do nowego domku hehe kiedyś tam !!!!!!!




Dietka idzie really great!!!!!! hehe ćwiczenia również


Dzisiaj z rana 45 minut pedałowania na rowerku stacjonarnym i 10 minut kręcenia hula hop, na wieczór planuję kolejne 45 minut pedałowania i 20 minut hula hop, a do tego jakieś brzuszki i ćwiczenia na ręce...


Miałam zacząć pisać swoją pracę maturalną z polskiego ale dopiero jutro wybieram się do biblioteki po książki...


Szczerze to nawet nie wiem jak się za to zabrać, ale myślę że dam radę... W końcu nikt tego za mnie nie zrobi...


Znalazłam również na necie dokładnie na "kozaczku" ciekawy filmik, który ukazuje że pomimo niepełnosprawności można spełniać marzenia, filmik jest po chińsku/japońsku, ale nie trzeba rozumieć co mówią wystarczy patrzeć...

"CHŁOPAK BEZ RĄK WYGRAŁ CHIŃSKI MAM TALENT"



Pytałyście co to za herbatkę piję na poprawę trawienia, dokładnie nie znam nazwy bo opakowanie już dawno w piecu, ale była w takim jasnozielono-niebieskim opakowaniu, ziołowa i pisze na niej że na trawienie, w każdym bądź razie nie droga a skuteczna, nie wiem czy nie z biedronki wiem dużo wam to nie mówi , ale naprawdę nie pamiętam nazwy


Mój chłopak chyba zaczął w końcu myśleć o wspólnej przyszłości ze mną, w takim sensie że chyba "COŚ" planuje... Bo myślał zawsze i od czasu do czasu coś tam "gadał" na ten temat ( dla mnie to wtedy nie było to nic szczególnego bo nie podawał konkretów) a teraz coś zaczęło się dziać... Z mojego punktu widzenia tak jest, bo widzę znaczne zmiany w jego zachowaniu... a czy coś z tego faktycznie będzie to na pewno się o tym dowiecie



Fajnie by było



Lecę poczytać Wasze pamiętniki


Buziole


EDIT: muszę się porządnie wziąć za siebie bo na 20 listopada muszę ważyć minimum 60 kg... !!!!!!! a tu jeszcze trochę przede mną do zrzucenia jest :/
Dodaj komentarz

Się zapomniałam :/

11 października 2010 , Komentarze (3)

kurde tyle się dzieje że na nic czasu nie mam he.


Zapuściłam swój pamiętnik i Wasze też... he postaram się w tym tygodniu wszystko nadrobić bo mam od dzisiaj praktyki... Bardzo fajnie jest lepiej jak w zeszłym roku.



Kurde zaczęłam pić herbatkę na lepsze trawienie, bo ostatnio mam problemy z opróżnianiem się i tak mnie goni do WC od jakiś 2 godz że masakra, ale to dobrze bo nie czuję się taka pełna... @@@@@@ w sobotę dostałam, więc dopiero dzisiaj zaczęłam ćwiczyć he

Dietka idzie w miarę ok... W sobotę sobie troszkę pozwoliłam ze słodyczami (ale też bez przesady) ale dostałam ten okres i taaaaaaaaaaaak ochota na słodkie za mną chodziła że FIKS!!!!!

Na razie się nie ważyłam bo i po co, grzechy były, ćwiczenia w miarę też, @@@@@@ przyszła to za ciekawie nie będzie, zważę się po okresie...


Bardzo spodobała mi się piosenka Rihanny "Only girl" jest boska!!!!!!







to by było na tyle:) jutro się bardziej rozpiszę :)
Dodaj komentarz

I'M THE BEST!!!!!

6 października 2010 , Komentarze (7)

Daję radę he, dzisiaj zaliczone:
1. 40 minut pedałowania na rowerku stacjonarnym
2. 10 minut kręcenia hula hop
3. 5 minut ćwiczeń na nogi i ręce




Od poniedziałku praktyki yeeeeeeeeeeeeeeeeaaaaaaaaaaaaaaahhhhhhhhhh jak fajnie


I czeka mnie w końcu praca z lekturami i maturą z polskiego



Wspaniały dzień dzisiaj hehehehehehehehehehe nie wiem skąd tyle entuzjazmu ale jest i to się liczy



Buziaczki
Dodaj komentarz

Wszystko jest ok

4 października 2010 , Komentarze (9)

jak na razie, nie mam napadów obżarstwa a to jakiś cud bo jestem przed okresem...



W sobotę byłam na imprezie, od nie pamiętam kiedy i ostatnio Wam pisałam że jakoś mnie nie ciągnie na imprezy, ale po tej ostatniej to normalnie coś się zmieniło we mnie hehe wiem to może wydać się dziwne, ale teraz już mam nawet ciągotki na imprezy hehe

Wybawiłam się nie ziemsko he :) zakwasy mam takie że masakra... nie miałam czasu siedzieć a gdy schodziłam z parkietu to się ze mnie dosłownie lało!! Oj tak bardziej jak po jeździe rowerem... Liczę na powtórkę w najbliższą sobotę Ale co jest w tym wszystkim najlepsze to to że poczułam się PIĘKNA I SZCZUPŁA!!!! powaga, kolesie tak oglądali, tak się rwali by ze mną tańczyć, że aż mi głupio było.


KOBIETA ZMIENNĄ JEST!!!!!!


Jutro mam ważenie, ale się nie przejmuje, już mi fajnie z samą sobą, ale cel na końcówkę listopada musi być osiągnięty... Zostało mi nie wiele czasu więc troszkę się musze wziąć do pracy, he


Dzisiaj zaliczone 40 minut rowerka i 6 minut hula hop, zaraz znowu wsiadam na rowerek i znowu popedałuję przez 30-40 minut...

PYTANIA:
1. Jedna z dziewczyn napisała mi że nie powinno się ćwiczyć dłużej jak godzinę dziennie, CZEMU????????
2. Czy mogę od czasu do czasu wypić gorący kubek? Czy to jest bardzo kaloryczne??


Dietka jest w miarę, bardzo dużo zdrowych nawyków nabyłam, które na zawsze już chyba zostały w moim życiu... od czasu do czasu się na coś skuszę, ale tak to jest ok... Nauczyłam się panować nad swoim obżarstwem...



Pozdrawiam cieplutko !!!!!!

Dodaj komentarz