Witam moje kochane :)
Normalnie opętał mnie szał zakupów hehe od zeszłego tygodnia nakupiłam już tyle rzeczy że normalnie szok. he tak to jest jak człowiek troszkę kaski dorwię...
Dzisiaj zakupiłam na moim ukochanym ciucholandzie Koszulkę z Cropp'a za 3 zł i torebkę za 4,5zł, oprócz tego byłam też w "normalnym" sklepie i kupiłam śliczniutkie białe/kremowe butki na lekkim obcasie, które idealnie będą pasowały do mojej sukienki o której już pisałam.
Dzisiaj dzień mija
eXtra pod każdym względem.
Wstałam o 8.00 poplątałam się troszkę, o 8.30 wybrałam się na jazdę na rowerze i jeździłam tak sobie przez 50 minut na zmianę: z wiatrem i pod wiatr, potem przyjechałam do domu wykąpałam się i szybciutko wyprułam z mamą na zakupy. Teraz już jestem w domku i będę sprzątała

Dzisiaj zjedzone:
Śniadanie: 2 kromki pełnoziarnistego żytniego pieczywa chrupkiego WASA (fuck! jaka długa nazwa) z własnoręcznie zrobiona pastą rybną. <-- na zjedzenie czegoś więcej nie miałam czasu
II śniadanie: jabłko <-- na zjedzenie czegoś więcej nie miałam czasu
Obiad: 12 małych pierogów ruskich <-- wiem wiem mogłam zjeść coś lepszego pod względem dietki ale niestety tylko to było w domu gdy wróciłyśmy z zakupów.
Przekąska: Myślę że jogurt naturalny + duża marchewka
Kolacja: ???????????? nie wiem jeszcze ale myślę że troszkę serka wiejskiego z 1 kromka mojego chlebka

W planach jeszcze 30 minut hula hop i 30 minut różnych ćwiczeń


Ogólnie dzień mija
IDEALNIE oby taki był do końca...
NA koniec dla Was coś bardzo bardzo bardzo pozytywnego na zwiększenie energii i poprawę humorku: http://www.youtube.com/watch?v=jBf3lrGmKQc <-- Extra, jakość obrazu nie najlepsze ale liczą się teksty


polecam oglądnąć od początku do końca!