Kontakt   |   Pomoc   |    Załóż konto   |    Moje konto

IzKa1815

kobieta, 20 lat,

164 cm, 57.90 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: Stosować nadal Dukana, osiągnąć wagę 56-58 kg!!!!! Mieć boskie ciało... :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Historia wagi

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Wpisy ze słowem kluczowym: Jedzenie
Powrót do listy wpisów

"Łaaaaaaaaaałłłłłłł jak ty schudłaś!"- WHAT THE
FUCK???!!!!

2 września 2010 , Komentarze (13)

No więc wczoraj było rozpoczęcie roku szkolnego, którego się BAŁAM...

Martwiło mnie to że koleżanki znowu sobie pomyślą: "Ta dalej gruba jak była". Nie chętnie się rano ubrałam, pojechałam do szkoły, spotkałam się z koleżanką i ruszyłyśmy do szkoły.... Przychodzimy a kolega na całyyyyyyyy korytarz szkolny: "ŁAAAAAŁ JAK TY SCHUDŁAŚ!!!!" mnie zatkało i zarazem się troszkę głupio zrobiło, bo wszyscy się zaczęli na mnie patrzeć jak na UFO... Powiedziałam: "DZIĘKI! ALE TO NA RAZIE TYLKO 2 kg", on mi jednak nie uwierzył.

Koleżanki również mi powiedziały że widać że schudłam, ja oczywiście na razie żadnej różnicy nie widzę, ale może w końcu przyjdzie na to czas.

Był u mnie też mój chłopak wczoraj, łaskotaliśmy się i przekamażali na wzajem on w pewnym momencie mnie uniósł i z tekstem do mnie: "To ja tak przypakowałem czy ty tak schudłaś?" Mnie zatkało, on powiedział: "Schudłaś kochanie". I to był kolejny miły komentarz tego dnia względem mojej osoby i WAGI!


DZISIAJ ZJEDZONE:

ŚNIADANIE: 2 kromeczki chlebka WASA z pasztetem i pomidorem + kawka
2 ŚNIADANIE: kanapka z chleba graham z pasztetem, sałatą i pomidorem
OBIAD: pierś z kurczaka duszona + pomidory z puszki gotowane+ 3 kromki chleba WASA
PRZEKĄSKA: brzoskwinia
KOLACJA: Jogurt naturalny

ĆWICZENIA: 1 godz. jazdy na rowerku stacjonarnym
NAPOJE: kawa, 2x zielona herbata, szklanka Plushhhha, 1 litr wody


Oczywiście dzisiaj w szkole zaczęło się od WIELKICH przygotowań do matury i egzaminu zawodowego... Zaczynam się BAAAAAARDZOOOOOO denerwować...


Egzaminami i ogromem materiałów....


Ale obiecałam sobie że porządnie wezmę się za naukę...

Najbliższy weekend jakoś mi się nie widzi... Jutro mam imieniny, w niedzielę urodziny a i w sobotę i w niedzielę idę do pracy...    Beznadziejnie, nie będę miała kiedy świętować... he Ale chyba nawet nie będzie co świętować bo nigdy nikt przeważnie nie pamięta o moich urodzinach, tak jak koleżanki z wpisu na głównej stronie...


Ahhhhhhhhh tylko narzekam dzisiaj w moim wpisie, ale kurde taki mam dzień...


Dobrze, że chociaż pogoda się wyrabia....


KOŃCZĘ NA DZIŚ.... POZDRAWIAM SŁONECZKA, wieczorkiem poczytam co u WAS
Dodaj komentarz

BOSKA/za mała KIECKA= Extra motywacja

17 sierpnia 2010 , Komentarze (21)

Dziewczyny dzisiaj w SECOND-HAND'ie kupiłam za całe 7 zł, nowiutką, śliczniutką, elegancką sukienkę. oprócz tego pasek za 1,25 zł

Na początku gdy ją zobaczyłam wydawała mi się za szeroka (na mnie) i w ogóle nie dla mnie chociaż spodobała mi się nawet, koleżanka doradziła: "Nie przymierzysz, nie będziesz wiedziała czy naprawdę fajna". Pomyślałam a co mi szkodzi. PRZYMIERZYŁAM i normalnie się zakochałam. Wspaniale leżała, czarna na szerokich ramiączkach, kończyła się nad kolanem no cud miód!!!!! Wzięłam ją!!!!!!

Problem tylko jeden: BARDZOooooooo opina moje ciałko więc, znaczy się najbardziej to w piersiach bo tak to reszta fajnie leży tylko że to typ sukienki która przylega do ciała --> Ale myślę sobie że przecież się odchudzam więc za niedługo sukienka będzie idealna. Na razie żadna większa impreza się nie szykuje ani żadne większe święto nie odbędzie się w najbliższym czasie to sobie myślę że spoko do Bożego Narodzenia przecież schudnę . Ale przypomniałam sobie że w listopadzie ja i M. mamy 3 rocznice, więc może jednak będzie okazja. Jak schudnę a na pewno w końcu mi się uda (TERAZ NA PEWNO) to mój piękny nie uwierzy (troszkę wątpi że schudnę, mój wygląd i waga mu nie przeszkadza) bo naprawdę zawsze jestem dla siebie BARDZO krytyczna ale dzisiaj w tej sukience wyglądałam no skromnie mówiąc SUPER hehehehehe a gdy jeszcze schudnę to będzie BOSKO!!!!!!

Ale się dziewczyny nakręciłam, no masakra... MAM WIELKĄ MOTYWACJE!!!!

A że @@@@@ mi się kończy to już w ogóle wszystko mi się chce, jutro wsiadam rano na rower i sruuuuuuuu jak najdalej by jak najwięcej kalorii spalić byle by pogoda była

Dzisiaj jeszcze mam zamiar zrobić: 30 minut hula hop, 10 minut ćwiczenia na ręce, 200 brzuszków, 100 przysiadów, 50 kobiecych pompek.


OD wczoraj zrobiłam 2 placki: Szarlotka i sernik, 8 słoików sałatki wielowarzywnej na zimę

Ogólnie od wczoraj pracowicie mijają mi dni, nie mam czasu siedzieć i się byczyć oraz nie mam czasu na napady głodu. Te ostatnie napady głodu spowodowane chyba były tym, że @@@@@ się zbliżała.


Dzisiaj z jedzeniem skromnie, strasznie dużo owoców i warzyw zjadłam: 2 jabłka, brzoskwinia, duża marchewka. Jedyny grzech dzisiaj to gotowa zupka pomidorowa KNORR ale tak to wszystko okey


Naprawdę teraz na poważnie wzięłam się za odchudzanie. I dziewczyny realizujcie swoje marzenia i cele bo warto!!!!!

Ja nie mogę się doczekać aż mój powie mi że ŚWIETNIE I SZCZUPŁO WYGLĄDAM!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie mogę się doczekać aż inni kolesie będą się za mną oglądać a mój będzie przez to zazdrosny (ale tak troszkę zazdrosny) bo narazie czegoś takiego nie zauważyłam Ale na wszystko przyjdzie czas!!!!


POZDRAWIAM WAS MOJE KOCHANE CZYTELNICZKI I PRZYJACIÓŁKI W ODCHUDZANIU!!!!!

PS1: OBIECUJĘ ŻE JAK TYLKO ZRZUCĘ 2-3kg OD RAZU DODAM PHOTO MOJE W KIECCE :):):)

PS2: NA poprawę humorku-znalazlam na necie:


 
Ile kobiet - tyle tajemnic. Nie o wszystkich mężczyźni muszą i chcą wiedzieć. Człowiek to wszak istota niedoskonała. Mężczyzna zresztą też. ;) Postanowiłam zatem zdradzić 10 tajemnic kobiet, o których mężczyźni nie mają pojęcia. A przynajmniej nie powinni.


1. Zimą kobiety są bardziej "naturalne", co najzwyczajniej w świecie oznacza, że pod spodniami ukrywają nieprzemierzone niczym dżungle Amazonii chaszcze, gdyż golą nogi średnio raz w tygodniu. Albo wtedy gdy MUSZĄ. ;)

2. Znają WSZYSTKIE profile na WSZYSTKICH portalach społecznościowych swoich facetów i regularnie szpiegują, gdzie, kiedy, co i z kim pisał lub kogo ma w znajomych. Co więcej, znają znajomych jego znajomych oraz znajomych tych znajomych. Dla większego bezpieczeństwa. ;)

3. Wszystkie liściki, maile, rozmowy GG czy smsy, w których ON napisał:  "kocham", "skarbie", "słoneczko", "jesteś moim szczęściem" skrzętnie zapisują i w razie potrzeby (PMS, kłótnia, wkurw bezprzyczynowy) odczytują po 123 razy dziennie.

4. Niezwykle atrakcyjną koleżankę swojego faceta przy nim oficjalnie pochwalą, nawet  wspomną, że owszem, fajna i ładna. W rzeczywistości ogoliłyby łeb lafiryndzie, związały sznurem i zrzuciły z samiuśkich Tater. A niech się niedźwiedzie nacieszą. ;)

5. Na kartkach podczas nudnych zebrań namiętnie wypisują swoje imię a obok... Jego nazwisko. Żeby sprawdzić, jak razem będzie wyglądało. W przyszłości.

6. Znają 1000 określeń na Jego matkę, a tylko 3 jest na tyle przyzwoita, żeby je tu wymienić: "szantrapa", "wiedźma", "w dupę kopana mać". ;)

7. Gdy się z Nim umawiają na 20.00, od 16.00 poddają się zabiegom pielęgnacyjnym (m.in. peelingowanie, nawilżanie, ujędrnianie, golenie, strzyżenie, kręcenie, suszenie, prostowanie, malowanie, ubieranie) po to, by gdy powie magiczne "pięknie dziś wyglądasz" odpowiedzieć "dziękuję, ale nie miałam dziś dla siebie zbyt dużo czasu."

8.  Chętnie poznają Jego kolegów tylko po to, by się zorientować co to za skurczybyki, gdzie się szlajają, ile piją, z kim piją i na ile są puszczalscy.

9. Na babskich spotkaniach mówią nie tylko o wyprzedażach, jędzowatej i wytapetowanej koleżance z pracy, super kremie antycellulitowym czy nowym błyszczyku Loreala... zdarza im się wspomnieć o "ptaszku" ex, erotycznych akrobacjach z obecnym i marzeniach o dzikim Indianinie, z którym chciałyby się kochać nocą w jego wigwamie. ;)

10. Tak. Powinny dostać Oscara za fenomenalną wręcz momentami rolę kobiety mającej orgazm. Zawodowe aktorki porno mogłyby się wieeeeeele nauczyć. (Nie, żeby zawsze udawały, ale czasem magicznego "O" po prostu ni ma). ;)
Dodaj komentarz
Więcej informacji o : Jedzenie