W końcu znowu coś się ruszyło może nie dożo, ale ubyło mnie do wagi 67,1. Mam nadzieję ,że teraz bd już tylko spadki ...
Dodaj komentarz
Wlokę się i wlokę z tą wagą znowu wskoczyła na 68 a było już tak fajnie ..
Moje błędy no cóż taka moja natura chyba nigdy nie schudnę , a jak mi się uda to znowu utyję ... Robię te brzuszki , ćwiczenia na uda jeżdzę 4 razy w tygodniu na rowerze i nic , no może trochę skóra mi się ujędrniła ....No i żeby nie było piję 3 l wody dziennie , tyle ,że teraz jem tylko 2 czasem 3 posiłki dziennie , ale taka moja natura zawsze tak mam na wiosnę i lata .Nie chce mi się jeść .. Totalna porażka :(
Dziś w końcu przyjdzie mój licznik rowerowy przynajmniej bd wiedzieć ile kilometrów przejeżdzę ..
Dodaj komentarz
Tak sobie po troszku trzaskam te brzuszki i coraz lepiej mi to idzie może nie robię po nie wiadomo ile , ale staram się robić systematycznie - codziennie. Mam nadzieję,że coś mi to da ... Do tego wczoraj wybraliśmy się z małą na przejażdzkę rowerową 1,5 h ciągłej jazdy chciałaby tak codziennie ..( mała jeszcze troszkę chora , ale nie bd jej kisić w domu w takie piękne pogody , lekarz nie miał sprzeciwu więc skorzystaliśmy )
Szkoda ,że nie ma tu żadnej chętnej mamusi do wspólnych przejazdzek rowerowych ..
Diety raczej nie prowadzę żadnej tyle ,że doszło więcej warzyw ..
A teraz pędzę poczytać o Waszych sukcesach :) Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Kurcze jak mi się marzy waga sprzed ciąży , strój kąpielowy którego już nigdy nie założę :(
Kurcze czemu brak mi samozaparcia by w końcu wygrać z tą wagą , niby coś robię ,ale tak naprawdę prawie nic nie robię ...
Ale jestem zła na siebie , ,,,
Dodaj komentarz
Nowy miesiąc nowe mozliwości.
Trzeba tylko znaleść jakiś plan i oczywiście go zrealizować ..
Pogoda za oknem piękna więc i ochota do działania większa ...
Mam nadzieję,że w tym miesiącu nic mi nie wyskoczy i schudnę chociaż 2 kg...
A teraz tak : miesiąc bez słodyczy a jeśli już to jedno ciastko a nie pięć
dużo pomidorów , sałaty , rzodkiewki i ogórku to mogę jeść bez końca
No i jakaś aktywność fizyczna tylko jeszcze nie wiem jaka napewno minimum 120 pół brzuszków dziennie ..
A teraz lecę czytać Wasze pamiętniki ..
Dodaj komentarz
U mnie nic nowego jedyne co robię to staram się nie jeść słodyczy , dziennie robię 120 pół brzuszków na razie nie mam czasu na więcej .
Co z wagą hm nie wiem bo na nią nie wchodzę ...
Pozdrawiam i cieszę się z Waszych sukcesów ...
Dodaj komentarz
Witam u mnie ciągle to samo .
Waga raz spada a za chwilę wraca , nie wiem co jeszcze zrobić , postanowiłam dołączyć do jednej grupy mam nadzieję,że teraz trochę zmniejszy mi się ten okropny brzuch .
No bo na niczym innym mi nie zależy nawet waga by mi nie przeszkadzała gdybym miała mniejszy brzuch . Mogłaby zostać taka jak jest tylko ten balon , żeby to tak szło spuścić z niego powietrze .No , ale niestety .
Czytam wasze sukcesy i krew mnie zalewa ,że to ja nie mogę napisać ubyło , mnie np; 5 kg .
Niestety takie życie jedni odnoszą sukcesy inni porażki .
Pozdrawiam i dalszych sukcesów życzę ..
Dodaj komentarz
I poległam :(
Wczorajszy dzień do wieczora bez zarzutów za to o 22 musiałam głupia ja zjeść talerz frytek . Tak więc po co mi te odchudzanie jak wieczorem mam wszystko gdzieś , wiem ,że żle robię, ale co z tego . Jestem na siebie strasznie zła .Tym bardziej ,że za to ,że przez te kilka dni wszystko co zakazane omijałam wielkim łukiem mąż zabrał mnie na zakupy i kupił kilka ładnych rzeczy bynajmniej mi się podobają .I skusiłam się na pierwszą w swoim życiu marynareczkę , ale pewnie w życiu jej nie ubiorę bo wziełam troszkę mniejszą .Widzę ,że dużo osób wrzuca zdjęcia nowo zakupionych ubrań to i ja wrzucę ...
Tylko się nie śmiać gdy się coś nie spodoba .. Ai buty próbuję rozchodzić tylko nic z tego nie wychodzi znacie jakieś dobre sposoby ?I zdjęcie pod bluzeczką to sukieneczka taka przed kolano




.
Dodaj komentarz
No i waga pokazała dziś 69 .Cholerna znowu poszła w górę , biegi chyba nic nie dają no może zauważyłam ,że łydki zrobiły mi się ładniejsze jakby trochę wyszczuplały . Tyle co mi po łydka ja nie chcę brzucha ...
Jak tak dalej pójdę to walnę tym całym staraniem się ( próbami odchudzania ) w kąt ..
Co robię zle , jem mniej , piję duzo wody , słodyczy nie jem prawie wogólę i co wielkie nic ...
A teraz piję kawkę i lecę czytać o waszych sukcesach ..
Dodaj komentarz
Jestem , ale mnie nie ma ..
Wpadam czytam wasze pamiętniki i uciekam u siebie nic nie piszę bo nic się nie zmienia i to z mojej winy ..Jak to mówią człowiek uczy się na błędach .
Tylko ile kilogramów mi jeszcze potrzeba by te błędy zrozumieć ?
Głupia gęś ze mnie zamiast wziąć się w garść i za siebie to co siedzę w domu przed monitorem i tyle .
O przepraszam dziś godzinkę biegałam z szwagierką we dwoje zawsze rażniej , byle tylko miała ochotę robić to codziennie wtedy to i ja tez bym biegała i może coś drgnie ...
No a tak poza tym to nic nowego .
Pozdrawiam
Dodaj komentarz