| Słowa kluczowe: | anoreksja, agresja, | |
| Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem. |
Zawsze rano w pracy mam sporo czasu dla siebie, maly ruch w biurze, praktycznie zero telefonow z pytaniami dlatego moge bezkarnie sleczec nad ekranem komputera, sprawdzajac wiadomosci, czytajac artykuly i wasze ostatnie wpisy. No moze nie nazwalabym tego bezkarnym sleczeniem, ostatnio zostalam przylapana na wyszukiwaniu roznych potraw z piersi z kurczaka i w 'nagrode' dostalam zgrabniutka teczuszke zbednych, moim skromnym zdaniem oczywiscie, dokumentow do przepisania. Coz, zazwyczaj sie tym nie zajmuje, ale do moich 'job description' rowniez nie nalezy serfowanie po Onecie, a powinni to uwzglednic! No niestety, moze w mojej kolejnej pracy dopisza paragraf o dbaniu o dobre samopoczucie oraz nieposkromiona chec wiedzy i potrzebe czytania kobiecych artylulow swoich pracownic? Kurcze, ale aby miec jakiekolwiek szanse na kolejna prace trzeba wytrwac te ostatnie dni z usmiechem na twarzy i postarac sie o dobre referencje! :)
A wracajac do tematu mojego wpisu...
Odkad zalozylam konto na Vitali, dostaje bardzo duzo wiadomosci na poczte wyrazajacych gniew i agresje co do moich prawdziwych zamiarow bycia na tej stronie. Zalozylam tu konto chcac zmienic calkowicie styl jedzenia, zrezygnowac ze slodczyczy, zwiekszyc aktywnosc oraz wprowadzic cwiczenia, ktore pomogly by mi poszbyc sie tych nieduzych waleczkow, a w przyszlosci przyczynily by sie nawet do wyzezbienia zgrabniutkich miesni brzucha, ud i posladkow.
Drogie Panie, chce powiedziec, ze prowadzenie pamietnika na Vitali nie jest kpina z mojej strony w stosunku do Was, kobiet, ktore maja tu "powazne problemy" (cytat z jednej z wiadomosci jaka otrzymalam). Nigdy tez nie napisalam,ze jestem gruba, nigdy nie uzylam tego slowa gdyz nie uwazam siebie za osobe gruba. Prosze wiec nie 'wkladac' slow w moje usta, ktorych nie wypowiedzialam, a raczej wyrazow, ktore nigdy sie tu nie pojawily. Jak juz wczesniej pisalam, zalozylam konto poniewaz w krotkim czasie, zaniedbujac siebie oraz swoje wlasne zdrowie, przytylam. Jak na mnie, przytylam dosc sporo i bardzo szybko (Co potwierdzila moja lekarka). Nigdy nie mialam problemow z nadwaga, zawsze mialam masywne uda oraz szerokie biodra, ale faldek nie mozna sie bylo u mnie dopatrzyc. Niestety, w ciagu ostatnich tygodni/miesiecy pojawily sie. Zyjac przez pewiem czas,ze tak powiem we wlasnym swiecie po prostu przestalam o siebie dbac, lezalam, siedzialam, narzekalam, jedynie chodzac do pracy czy na ucielnie i jadlam, jadlam i jadlam a faldki same zaczely sie pojawiac, czulam sie zle we wlasnej skorze. Czytajac artykul o porazkach i sukcesach innych w walce z odchudzaniem jeszcze raz spojzalam na siebie w lustro, stojac w samej bieliznie zaczelam wyobrazac sobie jak moglabym wygladac za miesiac , dwa, za pol roku, wciaz wpychajac w siebie wrecz kilogramy pustych kalorii tygodniowo. Coz, nie zapowiadalo sie to kolorowo... Czytajac kolejne artykuly i blogi znalazlam Vitalie, tam rowniez przejzalam niektore wpisy i rezultaty wielu dziewczyn zadziwily mnie. Dlatego zalozylam konto aby miec w pewnym stopniu zobowiazania, zobowiazania wzgledem wlasnej osoby, wlasnej sylwetki oraz wzgledem Was, osob, ktore czytaja moje wypociny i wspieraja komentarzami.
Dlatego jeszcze raz pytam Panie atakujace mnie, skad tyle agresji w was? Kazdy czlowiek jest inny, kazde cialo jest inne, kazdy czlowiek ma rowniez inne odczucia i potrzeby. Jesli ktos czuje sie swietnie we wlasnym ciele majac kilka kilo nadwagi, to gratuluje! Wkoncu o to chodzi, aby dobrze czuc sie we wlasnej skorze! Jesli natomiast te kilka kilo zaczyna nam przeszkadzac i decydujemy sie na ich pozbycie, do tego rowniez mamy prawo, to jest naszce zycie, nasze cialo, a jak wiele z Was wie, kilogramy znajduja odzwierciedlenie w naszym samopoczuciu. Prosze wiec mnie nie krytykowac i nie traktowac dziewczyn, ktore chca zrzucic mniej niz 10kg jako kpine, kpine z Was. Mowiac za siebie, ja naprawde nie kpie z Pan,wrecz przeciwnie, podziwiam Wasza walke z kilogramami! Tak drogie Panie, po otrzymaniu tych niemilych wiadomosci weszlam na wasze konta chcac wiedziec kto bezpodstawnie mnie obraza i oskarza. Naprade Panie podziwiam i gratuluje sukcesow, gdyz wielu z Was udalo sie osiagnac zaplanowany cel. Co wiecej, stawiacie sobie nowe cele, wyznaczacie mniejsza wage. Dlatego tutaj pytanie do Slicznej brunetki o 170 cm wzrostu i ok. 59/60kg, juz wygladasz jak modelka, masz bardzo ladnie wyzezbiona talie oraz miesnie brzucha, patrzac na twoje fotki z przed paru miesiecy, naprawde gratuluje. Jednak interesuje mnie jedno, dlaczego wysylasz mnie po pomoc do terapeuty, wrozac mi anoreksje, problemy z akceptacja wlasnego ciala itd, jednoczesnie samej stawiajac sobie nowe cele, nowa wage do osiagniecia. Teraz chcesz dojsc do 55kg. Nie oceniam Ciebie, nie krytykuje, jestem jednak pewna,ze gdy dojdziesz do tych upragnionych 55kg, a oczywiscie wiem,ze jestes w stanie to zrobic, juz sama sobie i innym udowodnilas ze posiadasz silna wole, twoj nowy BMI bedzie wskazywla niedowage. Jesli bedziesz czuc sie dobrze z ta waga to zycze powodzenia, jednak prosze mnie tak ostro nie krytykowac, nie masz do tego najmniejszych podstaw. Pamietaj, z odchudzaniem tez mozna przesadzic...
A kierujac wypowiedz do wszystkich krytykujacych mnie Vitalijek, dziekuje Paniom serdecznie za ostrzezenia, nie zamierzam doprowadzic wlasnego ciala do wzglednego wyczerpania oraz anorekcji. Chce tylko zlikwidowac niewielkie faldki, wyzezbic miesnie i przystosowac sie do nowego trybu zywienia i aktywnosci aby w przyszlosci nie musiec walczyc z "powaznymi problemami i otyloscia". Pamietajmy drogie Panie, jakby na to nie patrzec w duzym stopniu same jestesmy odpowiedzialne za swoj wyglad!
I jeszcze raz powtarzam ja tu z nikogo naprawde nie kpie, prosze wiec mnie nie obrazac!
P.S. Bardzo spobobalo mi sie jedno zdanie, po przeczytaniu dlugich oskarzen, " Z kosci na osci, z osci na proch". Dziekuje serdecznie Pani, ktora to napisala, bede pamietac aby miec umiar w "odchudzaniu ukazujacym zaburzenia psychiczne".
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||