Nie jestem z siebie jakoś specjalnie zadowolona, a przecież mam powody...
he nie wiem skąd u mnie ta obojętność... Może przez ostatnie zdarzenia...
Przecież mam wspaniałego chłopaka, dobre oceny,
TRZYMAM SIĘ DIETY I ĆWICZĘ a to przecież dla mnie teraz najważniejsze bo nie długo studniówka... dokładnie za 8 tygodni i chciałabym schudnąć do 60 kg...
Możliwe to???? Ależ tak!!!!!!!! i co najważniejsze to zdrowo!...
Mam już wszystko i sukienke i buty, nawet pończochy mam...
Brakuje tylko podwiązki i bielizny

A później tylko fryzjer i troszkę solarium co by nie uchodzić na imprezie za bladą...
hehe

Jutro Wigilia klasowa he nic specjalnego he Parę ludzi z klasy mnie wkurza i jakoś ciężko będzie się łamać opłatkiem... Ale cóż, trzeba się przełamać psychicznie i fizycznie
dzisiaj zaliczone 30 minut rowerka prawie 20 minut hula hop i 5x20 powtórzeń ćwiczeń z ciężarkami... Dietka ok...
Tyle :)
Pozdrawiam
