nawet nie pamietam ile dzisiaj zjadłem, ale nie było tak makabrycznie tego duzo, mysle ze max 1500 kcal z szacunkowych obliczeń. jutro mam egz cały dzień sie uczyłam i nie miałam czasu na dokładne rozplanowanie. wiem ze moja dieta jest na razie straszliwie chaotyczna, ale jestem w samym środku sesji (takie porąbane studia

) i nie mam czasu i ochoty na dokładne planowanie, i tak szczęście że nie opycham sie słodyczami i kawą przy nauce. dopóki nie ureguluje stylu życia, to nie mam szans na zdrowy tryb życia. myślę że jeszcze dobry tydzień i zacznę wieść spokojne zycie, bez zarywania nocy.
A propos poprzedniego wpisu, tak pochłonęłam CAŁĄ czekoladę i nie jest to dla mnie żaden wyczyn. Możecie mnie za to objechać z każdej strony, zresztą zasłużyłam na to...