dalej słabo
27 lutego 2011
Sesja w pełni... moze uda mi sie w tym tygodniu zakończyć sesję a tym samym skończyć studia. już czas najwyższy! dopóki nie zakończę spraw związanych z uczelnią nie przejdę na prawdziwą dietę, na tyle juz siebie znam...
dzisiaj sie zważyłam, niby mam pól kg mniej, ale jestem 2 dni po owulacji, poza tym 0,5 kg to żaden spadek wagi. Tak mi się marzy miec znowu 5 z przodu. na plus nadal zaliczam fakt ze bardzo mocno ograniczam słodycze, przyznaję, ze zdarza mi sie wciągnąć jakąś bombę kaloryczną w postaci tabliczki czekolady, ale potem np. nie jem obiadu, bo zwyczajnie nie mam na niego ochoty. tak, wiem! nie wolno tak robić... ale przynajmniej w papierach mam porządek i nie wychodzę ponad 1500kcal/dzień.