Szlak
5 lutego 2012
Siedzę czytam wasze pamiętniki i szlak mnie bierze ,że tak fajnie Wam idzie a ja stoję w czarnym punkcie . Od dłuższego czasu waga stoi w miejscu i ani drgnie...
Robię wszystko jak do tej pory , chyba organizm się przyzwyczaił .
Muszę coś z tym zrobić tylko jeszcze nie wiem co .