ale coz nie poddaje sie juz sie przyzwyczaiłam do lekkiego jedzenia rano przed zaraz po wstaniu staram sie zrobic kilka cwiczen nie zawsze mam czas ale sie staram .
musze jeszcze całą szafe poprasowac wyprac jeszcze 2 pralki i porobic zdjecia oraz wystawic ubrania na allegro a do tego wsztskiego jestem sama na weekend z dziecmi maz pojechal w trase i napewno bedzie ciezko bo moja 2 -a ostatnio daje mi popalic .
hej wczoraj sie nie wpisałam-brak czasu -akurat w niedziele a w sobote nudy ,ach życie
.mapisze tylko ze wczoraj był mały spadek ale zawsze cos 0,30 kg ale nie gardze mam nadzieje ze chociaz u Was było lepiej jak tam? pochwalcie sie
i wtedy ja zaczynam krzyczec i tak sie to wszystko konczy
napic sie nie moge na jakoas imprezke by sie poszło ale nie mam gdzie i nie mam z kim jjeeeeeeeeeeepppppppp ale nudy..........................
a myslałam ze bedzie gorzej ,moja mała zuzia jest 2 dzien bez smoczka i co prawda niedawno płakała bo niema jej "muka" wystarczyło ja troche pogłaskac i zasneła.mam wiec chwilke popisac ,poczytac i dalej lece cos robic .
nie mam ostatnio czasu na cwiczenia wiec moze w ten sposob uda mi sie cos zrzucic.

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jestem wsciekła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!